Start
 
 

Nasiono Records - Start

Sign in






How to buy CD
Rozewie Popup
Rozewie cover
(...) Jeśli zawitacie do Trójmiasta, przejedźcie się na Rozewie, można tam dojechać w niecałą godzinę. Na klifie nieopodal Jastrzębiej Góry przy silnym wietrze, warto nabrać w płuca świeżego powietrza i dystansu do rzeczywistości. Taki sam efekt wywołuje „Rozewie”, któremu tych dwóch rzeczy nie brakuje, jak mało której polskiej płycie.

To trochę spóźniona recenzja, ale tej płycie to nie zaszkodzi, bo i tak tętni swoim życiem gdzieś na peryferiach. „Rozewie” to album całkowicie nieskładny, pełen chaosu i kontrastujących, brudnych połączeń, które powstały w wyniku trzydniowej improwizacji. KSAS zdają się mieć ambicje do bycia polskim Jackie-O Motherfucker (pod względem formy, nie treści), chociaż gdyby ich o to spytać, pewnie wzruszyli by ramionami, kwitując że porównania ich nie interesują.

I chwała im za to. Muzycy tego zespołu nie oglądają się na to, co dzieje się na naszej rodzimej scenie, tylko wyjeżdżają daleko za miasto i nagrywają. Czy płytę świetną? Można mieć wątpliwości, bo jest to album bardzo nierówny i nieskładny, odrobinę schozofreniczny, a momentami wręcz ciężki do przebrnięcia. Mimo tego wyłaniają się tutaj takie perełki jak hipnotyzujące „Krasnoludki” czy psychodeliczny „Submarine” ze świetnym tekstem i wokalem Brendy Lee Dvd, nasuwającym skojarzenia z Pocahaunted.

Część kompozycji na „Rozewiu” może i razić swoją pretensjonalnością, ale nie o to w tej płycie chodzi. To album absolutnie bezkompromisowy, nagrany po swojemu, z wieloma niedociągnięciami, stworzony gdzieś na peryferiach. To właśnie powód, dla którego jest to dzieło wyjątkowe – „Rozewie” przedstawia wizję muzyki odległą od czegokolwiek, powstałą tu i teraz, pełną zaskakujących i najróżniejszych muzycznych pomysłów i nawiązań.

Jeśli zawitacie do Trójmiasta, przejedźcie się na Rozewie, można tam dojechać w niecałą godzinę. Na klifie nieopodal Jastrzębiej Góry przy silnym wietrze, warto nabrać w płuca świeżego powietrza i dystansu do rzeczywistości. Taki sam efekt wywołuje „Rozewie”, któremu tych dwóch rzeczy nie brakuje, jak mało której polskiej płycie.

 

 

Jakub Knera
Popup

 

 
< Prev   Next >
  • Polish
  • English

Upcoming concerts:



Asia i Koty & B. Wolyniec
9.IX Sopot, Papryka


Prawatt
16.IX Gdansk, PDT

Towary Zastepcze
22.IX Gdansk, Santa Fe Burito
23.IX Gorzow Wlkp.
24.IX Berlin
25.IX Leipzig

Marla Cinger
25.IX Sopot, Papryka

more:


Upcoming albums:

Folder - Hello EP